› Dobywam miecza i staję między nimi
Stal brzęczy o stal. Przywódca bandytów warczy, gdy iskry rozsypują się w nocy.
› Przeszukuję poległego bandytę w poszukiwaniu monet
Kilka srebrnych monet i złożona mapa, atrament rozmazany przez deszcz.
› Próbuję uspokoić konie
Twój głos je stabilizuje. Gdzieś za linią drzew odpowiada grzmot.
› Parę przez górską przełęcz
Śnieg gęstnieje z każdym krokiem. Cisza tutaj jest starsza niż droga.
› Uderzam w odsłoniętą szczelinę w jego zbroi
Cios krytyczny. Ostrze trafia w cel i olbrzym pada na kolana.
› Szybko dobijam rannego wilka
Twoje ostrze opada. Karmazyn rozkwita na świeżym śniegu.
› Zapalam pochodnię i wchodzę do grobowca
Ogień pełza po ścianach wyrytych ostrzeżeniami w języku, który prawie pamiętasz.
› Schronię się pod zrujnowanym łukiem
Deszcz bębni w kamienie, zagłuszając każdy dźwięk oprócz własnego bicia serca.
› Pytam wyrocznię o mojego ojca
Jej oczy przybierają kolor fioletu. 'Jest bliżej, niż myślisz, i dalej, niż się boisz.'
› Odpoczywam przy gasnącym ogniu
Sen przychodzi powoli. Gwiazdy krążą nad głową w nieznanych wzorach.
› Ostrzę ostrze o świcie
Osełka śpiewa. Poranna mgła trzyma się doliny poniżej.
› Dobywam miecza i staję między nimi
Stal brzęczy o stal. Przywódca bandytów warczy, gdy iskry rozsypują się w nocy.
› Przeszukuję poległego bandytę w poszukiwaniu monet
Kilka srebrnych monet i złożona mapa, atrament rozmazany przez deszcz.
› Próbuję uspokoić konie
Twój głos je stabilizuje. Gdzieś za linią drzew odpowiada grzmot.
› Parę przez górską przełęcz
Śnieg gęstnieje z każdym krokiem. Cisza tutaj jest starsza niż droga.
› Uderzam w odsłoniętą szczelinę w jego zbroi
Cios krytyczny. Ostrze trafia w cel i olbrzym pada na kolana.
› Szybko dobijam rannego wilka
Twoje ostrze opada. Karmazyn rozkwita na świeżym śniegu.
› Zapalam pochodnię i wchodzę do grobowca
Ogień pełza po ścianach wyrytych ostrzeżeniami w języku, który prawie pamiętasz.
› Schronię się pod zrujnowanym łukiem
Deszcz bębni w kamienie, zagłuszając każdy dźwięk oprócz własnego bicia serca.
› Pytam wyrocznię o mojego ojca
Jej oczy przybierają kolor fioletu. 'Jest bliżej, niż myślisz, i dalej, niż się boisz.'
› Odpoczywam przy gasnącym ogniu
Sen przychodzi powoli. Gwiazdy krążą nad głową w nieznanych wzorach.
› Ostrzę ostrze o świcie
Osełka śpiewa. Poranna mgła trzyma się doliny poniżej.